Polscy fachowcy od reklamy cenią pracę na Ukrainie i w Rosji, bo na tworzącym się dopiero rynku reklamowym można rozwinąć skrzydła, mieć wpływ nawet na standardy reklamy
Nadmiarem egotyzmu byłoby przypuszczenie, że moja twarz wystarczy, by dać komuś wiarygodność - z Tomaszem Lisem, Dziennikarzem Roku 2007 rozmawia Andrzej Skworz
Polscy fachowcy od reklamy cenią pracę na Ukrainie i w Rosji, bo na tworzącym się dopiero rynku reklamowym można rozwinąć skrzydła, mieć wpływ nawet na standardy reklamy